Morsy biją rekord Guinessa
W tym roku tylko w jednym miejscu akcję wsparło około stu osób. Napisały prawie 800 listów w obronie osób na całym świecie, których prawa są łamane. W tym roku było 10 bohaterów maratonu.
To m.in. rysownik karykatur Zunar z Malezji skazany za zamieszczanie tweetów potępiających uwięzienie tamtejszego przywódcy opozycji czy Albert Woodfox ze Stanów Zjednoczonych, który od ponad 40 lat przebywa w izolatce więziennej w więzieniu w stanie Luizjana. Został skazany za zabójstwo strażnika więziennego, chociaż żadne dowody nie wskazują na jego udział w tym przestępstwie.
Wcześniej do akcji włączyły się szkoły. Ile dokładnie listów zostanie wysłanych z Poznania, będzie wiadomo w przyszłym tygodniu. Internetowy licznik akcji cały czas się przesuwa, bo petycje można podpisywać także na stronie Amnesty. W Polsce przekroczył już 160 tysięcy, na świecie zbliża się do miliona. Listy wysłane do władz krajów, gdzie naruszane są prawa człowieka, są wsparciem dla poszkodowanych i ich rodzin - podkreślają uczestnicy akcji.
Magda Konieczna/int