"Malta Festival Poznań podjął decyzję o odwołaniu przedstawienia po ostrzeżeniach policji przed bojówkami, które powołując się na rzekomą obrazę uczuć religijnych wprowadzają do Polski nową formę ideologicznej cenzury, opartej na ignorancji i nienawiści wobec wszystkiego, co trudne i niezrozumiałe" - piszą sygnatariusze listu.
Ich zdaniem kultura musi być chroniona przed cenzurą, ignorancją i przemocą z taką samą siłą, z jaką broni się ojczyzny przed zniewoleniem. Autorzy listu powołują się na zapisy Konstytucji RP oraz Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka mówiących o prawie do powszechnego i równego dostępu do dóbr kultury, wolności wyrażania poglądów i swobodzie twórczości artystycznej.
Według autorów listu "fundamenty demokratycznego, wolnego państwa - są dziś bardzo poważnie zagrożone, a artyści stracili prawo do swobody wypowiedzi artystycznej, tym samym powaga państwa została zakwestionowana i podważona".
Sygnatariusze określający się jako ruch społeczny - Obywatele Kultury apelują też do prezydenta o stanowczy głos w tej sprawie. Na razie nie wiadomo, czy, kiedy i w jakiej formie prezydent Bronisław Komorowski odpowie na ten list.