Jak mówi zastępca dyrektora Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu Hanna Skalisz - tym razem stacje krwiodawstwa nie dostały terenu na przystanku Woodstock. Burmistrz miasta zaproponował im inny plac.
Nieoficjalnie wiadomo, że teren na którym dotąd pobierano krew należy do prywatnego właściciela i na drodze stanęły pieniądze. Poznańska dyrekcja nie chce jednak tego komentować. Przez kłopoty z miejscem do Kostrzyna pojedzie dwa razy mniej ambulansów niż w latach ubiegłych. Poprzednie Przystanki Woodstock przyniosły duże zbiory honorowo oddanej krwi. Do ambulansów ustawiały się długie kolejki, co dało efekt mierzony w tysiącach litrów .
Tegoroczny przystanek Woodstock rozpoczyna się 2 sieprnia. Krwiobus z Poznania pojawi się już dzień wcześniej.