Łamiąc przepisy drogowe... grzeszysz!
Zgodnie z uchwałą rady miasta - każdej rodzinie, która złożyła deklarację, przysługuje co miesiąc pakiet złożony z dziewięciu worków. Nowe przepisy weszły w życie 1 lipca a obiecanych pakietów jak nie było tak nie ma.
Na worki czekają m.in właściciele domów jednorodzinnych na konińskiej Starówce. W Koninie nie rozstrzygnięto jeszcze przetargu na wywóz i zagospodarowanie odpadów. Dopóki tak się nie stanie na zlecenie miasta zajmuje się tym Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej oraz podwykonawca PGKiM.
Czemu worki na śmieci nie dotarły wszędzie tam gdzie powinny? Szef PGKiM - Jarosław Derdziński tłumaczy, że w Polsce jest ogromne zapotrzebowanie na worki do segregacji odpadów. Firma nie była w stanie kupić ich tyle ile potrzeba. Jednak Derdziński obiecuje, że do połowy przyszłego tygodnia do wszystkich właścicieli domów jednorodzinnych, którzy złożyli deklaracje dostarczone zostaną komplety worków.
Jeżeli pakiet zagwarantowany przez miasto okaże się zbyt mały, trzeba będzie zaopatrzyć się w worki samemu. Jeden kosztuje złotówkę. Problem w tym, że na razie w Koninie nie ma ich gdzie kupić. Producenci nie nadążają z realizacją zamówień.