Ubranka, legowiska i akcesoria. W Poznaniu targi dla zwierzaków
Jak ustalili śledczy, kobieta po zabójstwie próbowała zatrzeć ślady. Powiadomiła służby o tym, że jej partnera zabiły nieznane osoby.
Do zabójstwa doszło w czasie awantury domowej w środę 11 lutego wieczorem w mieszkaniu w centrum Kalisza. Następnego dnia rano kobieta powiadomiła służby.
Policjantom powiedziała, że mężczyzna wrócił do domu i oświadczył, że został pobity. Nie chciał, by kobieta wzywała pomoc. Rano, kiedy 46-latka obudziła się, mężczyzna miał nie dawać oznak życia - taką wersję kobieta przedstawiła policjantom. Podczas przesłuchania przyznała się do winy. Zadała partnerowi dwa ciosy.
W sobotę na wniosek prokuratury sąd aresztował podejrzaną na trzy miesiące. Grozi jej nawet dożywocie.
CZYTAJ: Zgłosiła pobicie, usłyszała zarzut morderstwa. 46-latka zatrzymana