Niepełnosprawne koty "kiwaczki" szukają nowego domu
O sprawie Radio Poznań powiadomił zbulwersowany klient, który przesłał nam także zdjęcia. Poseł Jan Mosiński chce wiedzieć, co o incydencie sądzi właściciel Dino. Poseł wysłał pismo do Tomasza Biernackiego z prośbą o wyjaśnienie sprawy.
Wysłałem pismo do właściciela Dino Polska z zapytaniem, czy właściciel akceptuje tego typu manifesty polityczne swoich pracownic w godzinach pracy. Ja oczywiście szanuję poglądy każdego, każdy może mieć swoje własne i nic mi do tego, natomiast idąc do pracy swoje poglądy, nastawienia zostawiamy w domu. Więc pytam właściciela, czy to akceptuje. Jeżeli tak, to chciałbym to wiedzieć jako potencjalny jeszcze klient.
Zdjęcie jest szeroko komentowane w mediach społecznościowych. Poseł Jan Mosiński dodał, że nie wnioskuje o żadne działania wobec ekspedientki, ale chce znać stanowisko właściciela sieci.