Działalność leszczyńskiej neurologii z pododdziałem udarowym jest zawieszona od lipca ubiegłego roku. Powodem są braki kadrowe.
- Wierzę, że się uda, ale trzeba jeszcze zwiększyć wysiłki - powiedziała Radiu Poznań wicemarszałek Kretkowska.
Wiem, że nasi radni wojewódzcy, którzy są związani z Lesznem, zaangażowali się w ratowanie neurologii. Np. radna Barbara Mroczkowska rozmawiała już z prezydentem miasta o tym, by samorząd przeznaczył 4 mieszkania dla lekarzy, którzy by chcieli pracować w Lesznie w szpitalu. To byłaby taka oferta, która być może spowoduje, że do Leszna zechce przyjechać jeszcze jeden neurolog po to, by ten oddział można było reaktywować
- dodaje Katarzyna Kretkowska.
Już w ubiegłym tygodniu nowa dyrektor leszczyńskiej lecznicy Anna Jackowska mówiła, że w tym miesiącu wystąpi do samorządu województwa i Narodowego Funduszu Zdrowia o ostatni okres zawieszenia neurologii, który potrwa prawie do końca czerwca.