Polskie Marzenie wg PIF
Wśród nich są wśród nas tacy "inni" - a jest ich niemało - którzy wprawiają nas w zakłopotanie. Jak tratujemy ludzi niepełnosprawnych intelektualnie? Czy np. zdarza się, że dorosłego człowieka traktujemy jak dziecko. Czy potrafimy się wobec nich zachować, normalnie, zwyczajnie? Czy właśnie w takich kontaktach zaczynamy działać nienaturalnie, nawet nieracjonalnie?
Nieprzygotowani na kontakt z niepełnosprawnymi intelektualnie są nie tylko przypadkowo spotkani ludzie, nie zawsze potrafią także odpowiednio się zachowywać ci, którzy powinni być przygotowani na takie spotkania, czyli terapeuci, lekarze, pracownicy socjalni.
Jacek Kielin, dyrektor przedszkola specjalnego Orzeszek w Poznaniu, zauważa, że wobec niepełnosprawnych robimy robimy najczęściej bardzo poważny błąd, wynikający z naszego nastawienia. Chodzi o to, że niepełnosprawnych intelektualnie dorosłych chcemy poprawiać, zapytać, dopytać. Próbujemy na siłę zrobić z nich normalnych, takimi jak my. Czy taka postawa: poprawiania i pouczania niepełnosprawnych intelektualnie świadczy o braku akceptacji, o - pewnego rodzaju - braku akceptacji?
Choć mówi się na każdym kroku, że dzieci trzeba traktować podmiotowo, wciąż często inaczej to wygląda jeśli chodzi o dzieci niepełnosprawne intelektualnie.
Ludzie często mają problem z oswojeniem się z obecnością osób niepełnosprawnych intelektualnie. Wielu z nas nie może się pogodzić z ich obecnością, ale na szczęście są tacy, którzy akceptują ich takimi jakimi są. - Ale czasem proces akceptacji musi niestety potrwać - mówi Monika Karwacka, kierownik domu samopomocy Kamyk.
Nasi Słuchacze znają życie, niejednego doświadczyli na własnej skórze, wiele widzieli! Jak więc postrzegają Państwo sytuację niepełnosprawnych intelektualnie wśród nas? Albo swoją własną w spotkaniu z nimi?
na zdj. warsztaty fotograficzne osób niepełnosprawnych intelektualnie