We wtorek przeciwko decyzji swojego samorządu zawodowego protestowali lekarze z Leszna. Przekonywali, że uchwała zapadła w kontrowersyjnych okolicznościach, a delegatura przez lata była ważnym miejscem działalności lokalnego środowiska medycznego.
Czytaj więcej: Lekarski bunt w Lesznie. "To był bolszewizm"
Okręgowy Zjazd Lekarzy zdecydował także o likwidacji delegatury w Kaliszu. W czwartek nowo wybrany szef Wielkopolskiej Izby Lekarskiej (WIL), mówił, że on sam był przeciwny tej decyzji.
Ta uchwała została zgłoszona przez przewodniczącego zjazdu i zjazd podjął decyzję o tym, żeby taką uchwałę przegłosować. Nie była to moja inicjatywa, żeby taką procedurę procedować. Bardzo chciałbym wspierać struktury lokalne. Już mam plany, żeby odwiedzić lekarzy w terenie i w obecnych delegaturach
– mówił Mateusz Szulca.
Nadal działają delegatury WIL w Koninie, Pile i Ostrowie Wielkopolskim. Mateusz Szulca mówił, że lekarze mogą też tworzyć koła. Zaznaczył, że decyzja zjazdu o likwidacji dwóch delegatur jest przez niego nie do podważenia.
Nowe władze WIL czekają teraz na rozpatrzenie protestów wyborczych przez Naczelny Sąd Lekarski, ale nowy prezes dodał, że uchwały o likwidacji delegatur nie podlegają zaskarżeniu
Powodem likwidacji - jak wskazano w uchwale - był brak reprezentacji lekarzy dentystów na zjazd - zarówno w przypadku jednej, jak i drugiej delegatury.