- 27 tys. zł kosztowała pięciodniowa podróż Wojciecha Ziemniaka do Australii - napisał dziennik. Parlamentarzysta PO wyjaśnia, że na Antypodach wziął udział w uroczystościach 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.
Wyjaśnia, że zaproszenie do niego wysłała australijska strona. Zgodę na wyjazd wydały przewodnicząca komisji oraz wicemarszałek sejmu. Tłumaczy, że razem z nim do Australii poleciała także posłanka Małgorzata Gosiewska z PiS. Bilety kupiła kancelaria Sejmu.
Ta sama gazeta podała, że 80 tys. zł kosztowały podróże innego wielkopolskiego posła Jana Dziedziczaka z Prawa i Sprawiedliwości. Warto w tym miejscu wyjaśnić, że Dziedziczak był do niedawna wiceministrem Spraw Zagranicznych odpowiedzialnym za sprawy polonijne. Jan Dziedziczak i Wojciech Ziemniak są też członkami sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.