Ewa Wójciak z decyzją władz miasta się nie zgadza - w styczniu rozpocznie się proces w sądzie pracy. Ewa Wójciak skarży się na naruszenie praw osobistych. I tu z pomocą przyszła Helsińska Fundacja Praw Człowieka. "Pozew, który trafił do sądu, dotyczy dyskryminacji z powodu poglądów politycznych"- mówi Ewa Wójciak.
Fundacja chce być też obserwatorem na pierwszym procesie, który dotyczy naruszeń obowiązków pracowniczych. Miesiąc temu Teatr Ósmego Dnia zorganizował Festiwal Okupacyjny, który był wyrazem sprzeciwu wobec zwolnienia Ewy Wójciak.