Ogień pojawił się w sobotę około godziny 23.00. Płomienie sięgały drugiego piętra. Paliła się hałda, gdzie znajdowały się odpady wielkogabarytowe - tapczany, krzesła, elementy wyposażenia domów.
Zbigniew Szukajło rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Pile powiedział nam, że strażacy skupili się przede wszystkim na tym by uniemożliwić przedostanie się ognia na sąsiednie hałdy i do budynków magazynowych. Musieli przerzucić odpady metr po metrze. Pilskim strażakom pomagały jednostki ze Złotowa, Chodzieży, Trzcianki i Czarnkowa. To już drugi pożar sortowni w tym miesiącu. Nikomu nic się nie stało. Przyczyny bada policja.
Kinga Grabowska