Uczestnicy nieśli m.in tablice z wizerunkiem płodu pod którym był napis - Ratuj mnie. Dwóch mężczyzn trzymało na ramionach kołyskę do której mógłby się zmieścić nawet dorosły. "Chcemy w ten sposób wyraźnie pokazać, że jesteśmy za obroną życia do naturalnej śmierci" - mówiła współorganizatorka marszu Ewelina Goździewicz ze Stowarzyszenia Porozumienie dla życia.
Na gnieźnieńskim Rynku dr Paweł Wosicki prezes Polskiej Federacji Obrony dla Życia mówił o korzyściach z takich marszów. Organizatorzy marszu rozdawali także kartki pocztowe z pozdrowieniami z Gniezna i prośbą o wsparcie ustaw chroniących życie. Mają być wysłane do prezydenta Komorowskiego .