Jak szukać pracy? Jak się zaprezentować?
System Sensor GRS jest przeznaczony dla ludzi pozbawionych możliwości nawet najmniejszego ruchu. Składa się z czujnika przypominającego myszkę komputerową, na którym kładzie się dłoń chorego i przetwornika analizującego zmiany na jego skórze. Jak mówi autor, Sensor GRS wykorzystuje zmiany oporności skóry wywołane zjawiskiem tzw. biofeedbacku. - Jeżeli coś widzimy, to w jakiś sposób reagujemy. Dokładniej, to zmienia się nasza rezystencja skóry. Ta wersja jest przeznaczona dla osób, które w ogóle się nie poruszają.
Jedną z takich osób jest Dariusz Peśla, który jako pierwszy testował System Sensor GRS. - Musze się nauczyć sterować swoimi emocjami. To urządzenie odczytuje te moje zmiany i w tym momencie zaczyna reagować: włącz - wyłącz. Dzięki temu chorzy mogą pisać na komputerze, przeglądać strony internetowe, czy odbierać pocztę elektroniczną. Sama aplikacja jest darmowa, a cały zestaw kosztuje ok. 100 złotych. Ceny podobnych rozwiązań spotykanych na świecie zaczynają się od ok. 40 tys. zł.