- To zmiana w dobrym kierunku. Nieważne jak i gdzie się ktoś uczy, ważne żeby umiał odpowiedzieć na pytania - mówi Aleksander Kowalewicz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Poznaniu. To może jednak oznaczać spore kłopoty dla szkół nauki jazdy.
Kowalewicz przyznaje, że coraz trudniej jest zdać teoretyczną część egzaminu. Zdawalność spadła z 75 proc. spadła do 40. (cała rozmowa poniżej)
W przyszłym roku egzamin praktyczny będzie można też zdawać tym samochodem, na którym uczyliśmy się jeździć. Auta pod ośrodek egzaminacyjny będą podstawiać szkoły.