Trzeba będzie opryskać nawet 10 tysięcy hektarów lasów. Po zabiegach przeciwko barczatce będą wykonywane opryski zwalczające brudnicę mniszkę oraz piędzika przedzimka, który zjada liście dębu. W tym roku mamy do czynienia z tzw. progradacją, czyli zapowiedzią jeszcze większej ich ilości w przyszłym roku.
Z 350 tysięcy hektarów administrowanych przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Pile opryskom poddanych będzie od 40 do 60 tysięcy hektarów. Opryski wykonywane są o świecie i o zmierzchu przez samoloty wyczarterowane także do ochrony przeciwpożarowej. Stacjonują one w dwóch leśnych bazach w Krępsku kolo Piły oraz Herburtowie koło Wielenia.