Na kogo zagłosujemy w wyborach?
Sąd zarzucił mu znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad 10-miesięcznym szczeniakiem (rasy Cavalier king charles spaniel). Chłopak związał mu nogi, rzucał nim o podłogę, kopał i przypalał. Nastolatek był wtedy sam w domu swojej dziewczyny. - Gdy przyszliśmy do domu pies był w strasznym stanie - mówią: Anna Sujak-Olejniczak i jej córka. Jak dodają - nie ma kary, która byłaby w tej sprawie odpowiednia, to było długotrwałe znęcanie.
Psem opiekuje się Fundacja Animal Security. - Nie chcemy, by pies wrócił do tej rodziny, chcemy by trafił do adopcji i znalazł kochających opiekunów - mówi prezes Fundacji Emilia Kaczmarek. Pies nie słyszy i nie będzie już słyszał, fundacja walczy, by nie stracił oka. Oskarżony i jego obrońca nie chcieli komentować sprawy. Kolejna rozprawa w styczniu. 17-latkowi grozi do dwóch lat więzienia.