Kobieta i mężczyzna spłonęli w samochodzie w Żeronicach w powiecie turkowskim w nocy z 13 na 14 lutego. Auto było zaparkowane w zatoczce autobusowej. Wydobywający się z pojazdu dym zauważył przypadkowy świadek. Kiedy podbiegł do pojazdu ogień objął kabinę. 29-letnia kobieta i 40-letni mężczyzna spalili się. Sekcja zwłok wykluczyła udział osób trzecich. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie dlaczego kobieta i mężczyzna nie wyszli z samochodu.
- Pobrano krew ofiar. W związku z nienaturalnym zachowaniem tych osób pobrano próbki biologiczne do badań. Chcemy ustalić czy było coś, co spowodowało, że te osoby nie mogły wydostać się z samochodu - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koninie Marek Kasprzak.
Wyniki badań powinny być znane za tydzień. Prokuratura nie bierze pod uwagę samobójstwa. Nic na to nie wskazuje. W najbliższym czasie przyczyny wybuchu ognia w samochodzie spróbują ustalić biegli z zakresu pożarnictwa i techniki samochodowej.
JS/szym