Sprawa dotyczy wydarzeń w budynkach Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Po liście naukowców w obronie posłanki PiS Krystyny Pawłowicz na drzwiach niektórych gabinetów pojawiły się, między innymi, prześmiewcze hasła, a nawet swastyka.
Kilkanaście dni temu w budynkach uniwersytetu pojawili się działacze "Akcji homoterapia". Wykrzykiwali hasła i szukali profesorów, którzy podpisali list wyrażający opinie o homoseksualizmie. To spowodowało reakcję posła PiS Tadeusza Dziuby. - Złożyłem doniesienie do prokuratury ws. gróźb bezprawnych, które miały skłonić profesorów do zamilknięcia - mówi.
Według Magdaleny Mazur-Prus, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu wniosek jeszcze nie dotarł, a śledczy nie widzą podstaw do samodzielnego wszczynania śledztwa w tej sprawie.
Jeden z krytykowanych naukowców - Stefan Zawadzki spotkał się w tej sprawie z rektorem uczelni, ale spotkanie rozczarowało profesora. - W tej kwestii zadaniem rektora jest bronienie dobrego imienia profesora - mówi Zawadzki.
Według Biura Prasowego UAM sprawa jest wciąż jeszcze analizowana przez władze uczelni.