Budżetem samorządu zachwiał spadek dochodów z podatku PIT i wysokie stopy procentowe - tłumaczy wiceprezydent Paweł Adamów.
Obligacje pozwolą sfinansować deficyt budżetowy, w tym - obsługę zadłużenia, co z kolei spowodować ma utrzymanie przez miasto zdolności kredytowej, niezbędnej do realizacji zaplanowanych inwestycji.
Cel jest taki, żeby przy zachowaniu tej samej kwoty zadłużenia rozłożyć je na dłuższy okres po to, aby zwiększyć płynność finansów i zapewnić ich stabilność i bezpieczeństwo. Jeżeli się okaże, że na sesji taka decyzja nie zapadnie - sytuacja będzie wiele trudniejsza niż teraz i będziemy wtedy szukać innych sposobów zbilansowania tego budżetu, natomiast nie nastawiamy się na razie na taki wariant
- mówi Paweł Adamów.
W najbliższych latach roczna rata kredytu sięgnie w Koninie do 24 mln rocznie. Pieniądze z obligacji mają złagodzić to obciążenie i pozwolą dotrzymać wskaźników zadłużenia zawartych w ustawie o finansach publicznych. Tym samym - oddali się też widmo planu naprawczego lokalnych finansów.