25 lat minęło - jak oceniamy ten czas?
W Witkowie, tuż pod nosem wojska, stworzyli silną grupę oporu. W nocy rozrzucali ulotki, malowali na murach hasła wzywające do walki, a kiedy komunistyczna władza wreszcie ustąpiła i zezwoliła na pierwsze, częściowo wolne wybory,nie było dla nich ważniejszej sprawy.
W całym kraju zapanowała euforia. W podróż w czasie zabiera nas Iwona Krzyżak.
Pan Leszek pojawił się w Koninie na konferencji ,,Ku wolności" zorganizowanej z okazji 25. rocznicy pierwszych , częściowo wolnych wyborów. Miała mu także towarzyszyć bratanica, jednak musiała pozostać w pracy. Jednak już wkrótce Mariannę Wiktorię będzie można spotkać w Witkowie. Po ślubie zamierza wrócić do swojej rodzinnej miejscowości.