Czy trzeba coś zrobić z ogródkami na poznańskim Starym Rynku? Zdaniem miejskiej konserwator zabytków niektóre ogródki są zbyt rozbudowane, są na nich reklamy i po prostu psują wizualny efekt miejsca.
Restauratorzy bronią się tłumacząc między innymi wymaganiami klientów. Latem lubimy zjeść obiad na powietrzy, w cieniu parasola.
Czy przeszkadzają państwu ogródki na Starym Rynku? Jeśli tak - to co zrobić, aby wyglądały one lepiej? A może powinny wogóle zniknąć?