NA ANTENIE: PROMISE ME/BEVERLEY CRAVEN
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Chciał wziąć winę na siebie, ale prawda szybko wyszła na jaw

Publikacja: 24.11.2025 g.15:26  Aktualizacja: 24.11.2025 g.15:47 Bartłomiej Klupś
Leszno
Niedzielny wieczór w Starym Tarnowie (gm. Czempiń) zakończył się policyjnym pościgiem i zaskakującym finałem, gdy 62-latek próbował chronić własnego syna po jego brawurowej ucieczce. Chwilę później 33-latek sam wrócił na miejsce – nietrzeźwy i świadomy, że nie uniknie odpowiedzialności.
Policjant - Wojtek Wardejn - Radio Poznań
Fot. Wojtek Wardejn (Radio Poznań)

Spis treści:

    Kierowca renault jechał ponad 100 km/h w terenie zabudowanym. Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli i rozpoczął ucieczkę. "Po chwili porzucił pojazd i uciekł pieszo" - mówi Jarosław Lemański z kościańskiej komendy policji.

    Przy samochodzie policjanci zastali 62-letniego mężczyznę oraz 5-letniego chłopca – syna sprawcy. Starszy mężczyzna początkowo twierdził, że to on prowadził samochód, jednak po krótkiej rozmowie przyznał, że faktycznym kierującym był jego 33-letni syn, który po kilku minutach wrócił na miejsce 

    - relacjonuje Lemański.

    Kierowca wydmuchał 0,74 promila. Usłyszał zarzut jazdy w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli. Otrzymał także mandat w wysokości 6 500 zł oraz 28 punktów karnych.

    https://www.radiopoznan.fm/n/H4uPbk