Działacze Prawa i Sprawiedliwości przedstawili założenia ustawy, która wprowadza obniżkę VAT-u na paliwo z 23 na 8 proc. oraz akcyzy o 10 proc, a także redukcję podatku od sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem takie rozwiązanie obniżyłoby cenę litra benzyny o 1 złoty.
Poznańska radna Ewa Jemielity skrytykowała rząd za to, że do tej pory nie podjął w tej sprawie skutecznych działań.
W kieszeniach konsumentów powinno zostać wtedy około 7 miliardów złotych. W tej chwili nie wiemy, dokąd te w ogóle pieniądze pójdą. Na pewno napędzą inflację, jeśli jeśli rząd nic z tym nie zrobi
– uważa radna Jemielity.
Przewodnicząca struktur PiS w powiecie poznańskim, Dorota Barełkowska, mówiła, że obniżka podatków będzie bardziej opłacalna niż straty spowodowane wzrostem cen paliw.
Wiadomo, że w tym momencie przedsiębiorcy będą rewidować swoje plany inwestycyjne, plany zakupowe. To jest cała lawina, w którą może ten brak działania wyzwolić
– stwierdziła Dorota Barełkowska.
Przedstawiciele rządu zapewniają, że sytuacja jest monitorowana. Rzecznik Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał Polskiemu Radiu, że obecnie nie ma podstaw do interwencji na rynku w związku ze wzrostami cen paliw.