NA ANTENIE: BAL WSZYSTKICH SWIETYCH/BUDKA SUFLERA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

"Nie potrafimy tego zrozumieć, wytłumaczyć" - mówią rodzice 33-latki. Kobieta nożem zaatakowała syna

Publikacja: 31.01.2022 g.15:06  Aktualizacja: 01.02.2022 g.09:21 PAP
Kalisz
"Musiała przejść jakieś załamanie nerwowe, skoro chciała zabić własne dziecko. Była opiekuńczą i kochającą matką" - powiedzieli Polskiej Agencji Prasowej rodzice 33-latki z Kalisza, podejrzanej o usiłowanie zabójstwa 8-letniego syna.
areszt więzienie kraty - Wojtek Wardejn - Radio Poznań
Zdjęcie poglądowe / Fot. Wojtek Wardejn (Radio Poznań)

Spis treści:

    Rodzice kobiety mieszkają w tej samej kamienicy. Ojczym 33–latki powiedział, że kilka dni przed tragedią kobieta bardzo źle się poczuła. Do mieszkania przyjechało pogotowie.

    Kazano jej zrobić test na koronawirusa. Być może już wtedy coś się z nią działo na tle nerwowym. Gdyby wtedy zabrano ją do szpitala, być może nie doszłoby do dramatu

    – powiedział.

    Dzień przed tragedią kobieta miała być bardzo poddenerwowana.

    Rzuciła o podłogę nowym telefonem, który jej kupiłem. Nie potrafiła wytłumaczyć, dlaczego to zrobiła

    – powiedział mężczyzna.

    W dzień zdarzenia 33–latka sama zadzwoniła po ojczyma. "Błagała mnie, by ratować jej synka, bo zrobiła mu krzywdę" - powiedział.

    Natychmiast z synem pobiegliśmy do niej. Klęczała przy dziecku i usiłowała je ratować, uciskając ręcznikiem w miejscu ran

    – wyznał i dodał: "Nie potrafimy tego zrozumieć, wytłumaczyć".

    Sprawa dotyczy wydarzeń z 27 stycznia. Między 6 a 7 rano w mieszkaniu w kamienicy przy ul. Zamkowej w Kaliszu 33-letnia kobieta zaatakowała nożem swojego 8-letniego syna i psa. Następnie próbowała odebrać sobie życie.

    Kobieta z chłopcem zostali przewiezieni do szpitali w Kaliszu i Ostrowie Wlkp. Życiu 33-latki nie zagrażało niebezpieczeństwo. Natomiast stan zdrowia 8-latka lekarze określili "jako ciężki, ale stabilny".

    W piątek kobieta usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa syna, do którego przyznała się. W sobotę sąd zadecydował o aresztowaniu kobiety na trzy miesiące.

    33-latka została przewieziona na oddział szpitalny przy areszcie śledczym. W trakcie pobytu przejdzie badania psychiatryczne

    - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

    Zdaniem śledczych zachowanie kobiety wskazuje na najprawdopodobniej załamie nerwowe.

    PAP
    https://www.radiopoznan.fm/n/NuL9fU