Profesor Golusiński to wybitny specjalista otolaryngologii z ponad 40-letnim doświadczeniem, od lat związany z Wielkopolskim Centrum Onkologii, w którym do niedawna był ordynatorem oddziału chirurgii głowy, szyi i onkologii.
"Z tego, co wiem, list do dyrektora podpisali także posłowie" - powiedział Radiu Poznań senator Unii Pracy Waldemar Witkowski.
Dowiadując o tym, że prof. został odwołany - teraz się okazuje, że nie jest to do końca precyzyjne, bo przestał być ordynatorem - wystąpiliśmy do dyrektora szpitala prof. Juliana Malickiego o to, żeby ewentualnie zweryfikował swoją wcześniejszą decyzję. Inicjatywa była ze strony innych parlamentarzystów, a ponieważ ja jestem z Poznania, to na końcu poproszono mnie, by ten list przywiózł do Poznania i też go podpisałem
- mówi Witkowski.
Na nasze pytania szpital odpowiedział, że prof. Golusiński przestał być ordynatorem, bo skończyła się jego kadencja na tym stanowisku. Profesor się z tym nie zgadza. Jak mówi, do stycznia był ordynatorem, a później pełniącym obowiązki ordynatora.
Normalnym trybem jest rozpisanie konkursu i po rozpisaniu konkursu, dopiero, jak jest nowy ewentualnie szef wybrany, to następuje przekazanie obowiązków, ale nigdy nie dzieje się to w trakcie takiego okresu. Jest to kuriozalna sprawa, zachowanie pana dyrektora - mi się wydaje - mało eleganckie. Ja czuję się bardzo skrzywdzony
- mówi prof. Golusiński.
Zastępca rzecznika prasowego szpitala Nicole Młodziejewska powiedziała Radiu Poznań, że prof. Golusiński nadal pracuje w Wielkopolskim Centrum Onkologii i pozostaje kierownikiem Kliniki Chirurgii Głowy, Szyi i Onkologii Laryngologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Z naszych informacji wynika, że list w jego obronie podpisało ponad 20 parlamentarzystów.