Jak ustaliła prokuratura, czterech mężczyzn w akcie zemsty porwało i groziło śmiercią oraz gwałtem 16-latkowi, który miał zgwałcić 16-letnią córkę głównego oskarżonego - Mariusza Z. Poszkodowanego zwabił do samochodu 18-latek - także oskarżony w tej sprawie.
"Wyjaśnienia oskarżonych nie były spójne" - mówiła przed rozprawą prokurator Zuzanna Grześkowiak z Prokuratury Rejonowej w Śremie.
Mężczyźni podczas zeznań wielokrotnie zmieniali wersję wydarzeń - zobaczymy, jak będzie dzisiaj
- mówiła prokurator.
Na sali sądowej podczas składania wyjaśnień oskarżeni przyznali się tylko do części stawianych im zarzutów. Wyrazili też skruchę w związku z czynem, którego się dopuścili i przeprosili ofiarę.
Maja Z., która miała być zgwałcona, w tej sprawie usłyszała zarzuty.
- Jako nieletnia stanie przed sądem rodzinnym - dodaje prokurator Zuzanna Grześkowiak z Prokuratury Rejonowej w Śremie.
Nieletni nie może być sądzony przez sąd powszechny i musi to być rozpatrzone przez sąd dla nieletnich. Ta sprawa została wyłączona i sąd w Śremie będzie się nią zajmował. Postępowanie jest wszczęte, ale sąd dopiero będzie procedował na ten temat
- mówi prokurator.
Sąd Okręgowy wznowi proces w sprawie porwania nastolatka 2 kwietnia.