130 ton dla Lecha Poznań. Lokomotywa!
Manifestacja przeciwników aborcji rozpoczęła się na Placu Mickiewicza i przeszła na Plac Wolności.
Jeden z organizatorów ksiądz Adam Pawłowski mówił, że celem akcji jest obrona dzieci nienarodzonych. Podkreśla, że to pierwsza taka inicjatywa w Poznaniu. - Chcemy pokazać, że zabijanie jest czymś złym, w myśl tego co także mówił Jan Paweł II, że naród, który zabija swoje dzieci, jest narodem bez przyszłości.
Ksiądz Adam Pawłowski powiedział, że wieszaki z ubrankami dla dzieci, które pojawiły się na marszu, są symbolem życia. Życie symbolizowały też białe balony, które nieśli uczestnicy marszu.
Natalia Klamycka z Fundacji Życie i Rodzina twierdzi, że przywiązanie do ochrony życia podczas demonstracji wyrażały bardzo różne środowiska. Wśród uczestników był m.in. poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. - Ten marsz wpisuje się w szerszą walkę w obronie życia ludzkiego - powiedział.
Uczestnicy skandowali hasła "nasze pokolenie zatrzyma aborcję" oraz "Bronimy życia w Poznaniu". Nieśli też duży biały materiał symbolizujący życie. Wśród manifestantów były dzieci i osoby niepełnosprawne.
Dziecięce ubranka wieszane na wieszakach miały - w zamierzeniu organizatorów - pokazać: "do czego tak naprawdę służą wieszaki:. To odniesienie do wcześniejszych protestów, na których demonstrujący (głównie kobiety) trzymając w rękach wieszaki przypominali o sposobach wykonywania aborcji w "podziemiu aborcyjnym".
Jacek Butlewski/as