Z energia elektryczną problemu nie powinni mieć też mieszkańcy, bo podczas Euro nie będzie żadnych prac remontowych. Strategicznym miejscem będzie oczywiście Stadion Miejski. Prezes Enei Artur Różycki mówi, że do stadionu dochodzi kilka niezależnych linii ale i tak na miejscu są agregaty, które będą w stanie zapewnić napięcie w razie awarii sieci. Takich zabezpieczeń nie da się zapewnić kibicom w domach, ale - jak mówi prezes Różycki - w godzinach meczów nie odnotowuje się zwiększenia poboru prądu. Występują one za to w czasie przerw.
W Wielkopolsce jest ponad 100 tysięcy kilometrów linii elektrycznych. Można by nimi 2,5 raza opasać kulę ziemską.