"Sprawami kultury chcę zajmować się sam. Nie przekażę tych zadań swojemu zastępcy " - mówi Jacek Jaśkowiak. "Punktem ciężkości był w Poznaniu sport, należy ten punkt przesunąć w stronę kultury" - uważa prezydent. Dużych zmian nie da się jednak przeprowadzić bez większych pieniędzy, "Widziałem budżety Krakowa, Gdańska i Poznania, te dane można porównać" - zwraca uwagę Jaśkowiak. Zdaje sobie sprawę z tego, że spore kwoty pochłaniają duże poznańskie festiwale, takie jak Malta czy Transatlantyk.
"W przypadku finansowania takich imprez będę szukał innego modelu biznesowego, liczę na środki zewnętrzne sponsorów, a także na ministerstwo kultury i województwo" - zapowiada prezydent. Jak mówi Jacek Jaśkowiak - podstawową zasadą w zarządzaniu poznańską kulturą ma być przejrzystość: w wydawaniu pieniędzy, dotowaniu wydarzeń kulturalnych i organizowaniu konkursów na szefów miejskich placówek kulturalnych.