Krytycy ustawy uważają, że takie jednorazowe wsparcie jest - "kpiną a nie pomocą". "To manipulacja" - odpowiada poseł Szynkowski i dodaje: "Później rodzice mogą liczyć na dalszą pomoc, nad którą pracujemy. Pomija się w dyskusji fakt, że ten program obejmuje cały szereg kompleksowych działań: wsparcie w zakresie rehabilitacji, dla hospicjów perinatalnych, pierwszeństwo w dostępie do lekarza i opieki pielęgniarskiej. Cały taki program powstanie do końca roku. Na samym końcu jest ten element finansowy".
Świadczenia będą wypłacane najprawdopodobniej od stycznia. - To nie ma być forma wynagrodzenia za trudy w wychowaniu dziecka niepełnosprawnego, ale pomoc w pierwszych dniach po narodzinach. Te 4 tysiące mają być na kilkanaście dni po urodzeniu dziecka, kiedy jest okres zwiększonych wydatków. Od przyszłego roku zasiłek pielęgnacyjny wzrośnie o 8 procent, to ciągle niewiele, ale jednak więcej. Rodzice nie zawsze oczekują pieniędzy, czasem to jest szybszy dostęp do lekarza, do rehabilitacji - powiedział w rozmowie Radia Merkury poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk.
"Ustawę za życiem" przyjął w piątek Sejm i Senat. Podpis pod ustawą musi jeszcze złożyć prezydent.
W porannej audycji "Kluczowy temat" poseł PiS (który jest szefem parlamentarnej grupy polsko-niemieckiej) odniósł się też do kontrowersji wokół polskiego filmu "Smoleńsk". Kina w Berlinie nie chcą go pokazywać, mimo wcześniejszych umów z ambasadorem Polski w Berlinie, który organizował seanse. Poseł PiS jedzie jutro do Berlina, by interweniować w tej sprawie. (cała rozmowa poniżej)
Maciej Kluczka/red