Dziś dokument złożyli w biurze rady miasta. Akcja zbierania podpisów trwała dwa tygodnie. "Głównym naszym zarzutem jest fakt, że decyzję komitetu honorowego budowy pomnika nie poprzedziły społeczne konsultacje" - mówi autor petycji Maciej Ptaszyński. "Mimo, że mamy demokrację przedstawicielską, w tym przypadku należało zapytać mieszkańców, czy ta decyzja jest dobra" - dodaje.
Przewodniczący Rady Leszna Sławomir Szczot już na początku sporu mówił, że spraw honorowych nie poddaje się konsultacji, albo się je przyjmuje albo nie. Zgodnie z regulamin Rada Miasta Leszna musi się zająć taką petycją, jeżeli prawidłowo podpisało się pod nią co najmniej 400 osób.
Jacek Marciniak/mk/szym