Przecież to mój Poznań
Nie było szans na jego uratowanie - mówi Beata Jarczewska z rawickiej policji. Mimo reanimacji - 17-latek zmarł. Chłopak uczestniczył w pracach na słupie wysokiego napięcia. Razem z pracownikiem podjechał na wysięgniku. Nie zetknęli się z przewodami, ale wystąpił tak zwany łuk energetyczny, który poraził 17-latka.
Okoliczności i przyczyny wypadku wyjaśnia policja i prokuratura. Swoje postępowanie prowadzi także Państwowa Inspekcja Pracy.