To już drugi taki sam wyrok, jaki zapadł w tej sprawie w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Poprzedni z grudnia 2024 roku uchylił Sąd Apelacyjny, bo w składzie był tak zwany neosędzia.
"Nie mam siły na kolejną apelację" - mówiła dziś matka ofiary.
Ja nie będę składać apelacji, nie mam na to siły. Straciłam 3 lata w sądach i jestem tym wszystkim już zmęczona
- mówiła matka ofiary.
W drugim wylosowanym składzie, który zajął się tą sprawą, także zasiadał tak zwany neosędzia. "Zdajemy sobie sprawę, że wyrok może być ponownie uchylony" - mówiła prokurator Aneta Chamczyńska-Penkala.
To nie jest w żaden sposób komfortowa sytuacja, jeśli matka ofiary nie wie, kiedy zapadnie prawomocny wyrok
- mówi prokurator.
Prokuratura wnioskowała o dożywocie dla Wojciecha W. Wyrok nie jest prawomocny.