To dzięki niemu panu Łukaszowi udało się dotrzeć do osoby, która zgubiła saszetkę.
Udało mi się znaleźć po dokumentach dowodu rejestracyjnego firmę, która prawdopodobnie zatrudnia tego pana i dzięki temu jakoś dotarłem do pana z Ukrainy. Zgodził się ze mną spotkać na zwrot tego towaru. Dobro wraca, ja też kiedyś coś może zgubię, oby nie, ale mam nadzieję, że też to do mnie wróci
- podkreślił.
Ukrainiec, który zgubił saszetkę z pieniędzmi i dokumentami, pracuje na budowie w Poznaniu. Pan Łukasz sam pojechał do niego, by przekazać mu zgubę.