Jak powiedział w Popołudniowej rozmowie Radia Poznań Mariusz Śmiglak z "Solidarności" w WSK Poznań, zwolnionych zostanie około 60 osób.
Zarząd musiał przedstawić plan naprawczy, i w tym planie, z tego co do nas dotarło, są zwolnienia 50 procent pracowników i to według tego planu jest rozłożone na 3 miesiące, czyli teraz w lutym już 20 osób.
- mówi Śmiglak.
Plan zakłada także opuszczenie części zakładu. Obiekt dziś należy do właściciela WSK Poznań, czyli Agencji Rozwoju Przemysłu. Szef Związku Zawodowego "Inżynierów i techników" Jakub Żychliński przyznał, że sytuacja finansowa firmy od lat jest zła. Pompy produkowane przez WSK nie są kupowane na rynku europejskim.
Tam gdzie dosyć mocno nasza produkcja szła, jest ograniczenie ze względu na sankcje, a także ceny są zbijane w jakiś sposób, podczas gdy, jak zmniejszany jest wolumen produkcji, ta cena automatycznie u nas rośnie.
- tłumaczy Żychliński.
Związkowcy zwracają także uwagę na to, że kierownictwo spółki w przeszłości nie wykorzystało pieniędzy zarobionych na sprzedaży nieruchomości.
Goście audycji przekonywali, że WSK nie potrzebuje wsparcia finansowego, ale zmian w organizacji i nowych zamówień. Damian Czarnecki ze Związku Zawodowego "Metalowcy" podkreślił, że załoga mogłaby zacząć współpracę przy produktach zbrojeniówki, chociażby Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych w Poznaniu.