NA ANTENIE: 01022026_serceiumysl/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Gdy uwodzi głos - recenzja Ryszarda Glogera

Publikacja: 30.01.2026 g.13:01  Aktualizacja: 30.01.2026 g.10:32 Ryszard Gloger
Poznań
Zapomnijmy na niecałe 40 minut o tym, że muzyka bawi, zachęca do tańca, do lekkiego zaszalenia lub po prostu uprzyjemnia nam życie rytmami, kolorowymi dźwiękami i fajnymi słowami. Kiedy rusza nowa płyta Mavis Staples wydaje się, że czujemy przypływ energii i tanecznych wibracji. To jednak pułapka, którą zastawia na odbiorcę wytrawna, doświadczona artystka.
Mavis Staples „Sad And Beautiful World” - okładka płyty
Fot. okładka płyty

Spis treści:

    Piosenka „Chicago” autorstwa Toma Waitsa i jego żony Kathleen Brennan, jest pełna napięcia i rytmu - w jakimś sensie - nawet niebezpiecznej transowości. Tak brzmi współczesny blues z wielkiego miasta, gdzie ta muzyka przez dekady uległa transformacji i ciągle magnetyzuje. Mavis Staples żyje w tym mieście, lecz jest dostatecznie dojrzała, żeby nie kreować się na królową modnych klubów.

    Wokalistka odnosiła sukcesy w grupie wokalnej prowadzonej przez jej ojca Roebucka „Pops” Staplesa. Rodzinny zespół zaczynał od śpiewania muzyki gospel w kościołach Chicago. Duże sukcesy przyszły dopiero w latach 60-tych, kiedy grupa Staples Singers umieściła kilka piosenek na listach przebojów. Mavis Staples była główną wokalistką i brylowała towarzystwie dwóch sióstr oraz brata. Już wtedy pisano, że jej śpiew jest głęboki i tajemniczy. Pod tym względem nic się nie zmieniło. Mavis Staples błyszczy i skupia uwagę. Dowody jej wspaniałej i „mądrej” muzyki znaleźć można na kilkudziesięciu płytach. Współpracowała zawsze z wizjonerami, artystami i producentami dużego formatu. Byli to chociażby, Prince, Joe Henry, Jeff Tweedy, Ben Harper, Levon Helm.

    Album „Sad And Beautiful World” powstał pod okiem producenta Brada Cooka. Zaraz po nagraniu „Chicago” wyproszono chyba wszystkich klubowiczów z lokalu, zostali muzycy i przy mikrofonie Mavis Staples. Nastój kolejnych nagrań jest tak dojmujący, że instynktownie chce się zgasić światło lub zasunąć rolety. Czuć intymną bliskość głosu Mavis Staples. Chłonąć można jej wewnętrzną siłę, z umiarem dawkowaną ekspresję. W śpiewie artystki nic nie jest na pokaz, nie ma fałszywych tonów, obiegników i ornamentyki. Jest szczery przekaz. Mavis Staples śpiewa o tym wszystkim co nas dręczy i niepokoi właśnie teraz najbardziej.

    Artystka opowiada o świecie, który jest zarazem smutny i piękny, o ciężkim losie ludzi, o sile ludzkiej mądrości i gwałtownej potrzebie pokoju. Niby wszystko wiemy, podobne hasła wykrzykują uczestnicy demonstracji, a mądrzy ludzie w telewizji ostrzegają o zagrożeniach i nawołują polityków do opamiętania się. Mavis Staples śpiewa o tych sprawach półgłosem i to właśnie robi piorunujące wrażenie.

    Na płycie znajdziemy „Sad And Beautiful World” pięknie dobrane kompozycje, niektóre sprzed pół wieku. One są ciągle żywe i aktualne. Piosenka Leonarda Cohena „Anthem”, „We Got To Have Peace” Curtisa Mayfielda czy „Human Mind” spółki A. Hozier Byrne i Allison Russell. Najpiękniejszy jest jednak utwór tytułowy „Sad And Beautiful World” Marka Linkousa.

    Można słuchać płyty dla samego czaru głosu Mavis Staples, jej magnetycznego śpiewu, w delikatnej oprawie instrumentalnej.  Poddać się dźwiękom wibrafonu, saksofonu, elektrycznej i akustycznej gitary, fortepianu, organów i saksofonu. Trzeba wielkiej uwagi i skupienia, żeby to bogactwo dźwiękowe rozpoznać. Na gitarze gra Derek Trucks, na gitarze slide Bonnie Raitt, a na gitarze pedal steel gitar Colin Croom. A można też wpaść w refleksyjną melancholię, poczuć ciepło uczuć, spokój myśli i dotknięcie dzieła sztuki.

    https://www.radiopoznan.fm/n/CS7xtH