Dotację mniejszą o milion złotych dostanie w przyszłym roku opera. Obecna dyrekcja mówi, że to - w połączeniu ze stratą 1,3 mln złotych powoduje, że sytuacja Teatru Wielkiego jest bardzo zła. Poprzedni dyrektor Michał Znaniecki twierdzi natomiast, że kiedy odchodził ze stanowiska opera nie była zadłużona i miała pełną płynność finansową. Powołuje się na wynik finansowy, z którego wynika, że niewielka strata miała pokrycie i wynikała z kosztownych inwestycji - chodzi o przebudowę widowni i sceny.
Znaniecki krytykuje też rezygnację z premiery "Król Roger". Opery nie będzie z powodów finansowych - tymczasem Znaniecki twierdzi, że kostiumy i dekoracje już zostały wyprodukowane, a premiera miała sponsora strategicznego. Wszystkie te zarzuty zawarł w liście do ministra kultury.