Na wystawie przedstawiono miejsca związane z życiem poetki: Kresy Wschodnie, Inflanty - gdzie się wychowywała i Poznań, gdzie spędziła resztę swojego życia. W jej muzeum jest zachowane wszystko tak, jak było po jej śmierci. Poetka po Poznańskim Czerwcu'56 napisała wiersz "Rozstrzelano moje serce w Poznaniu".
Czy poznaniacy odwdzięczyli się poetce pamięcią o niej? Chyba nie, bo do Muzeum przyjeżdżają wycieczki zza granicy, z Gdańska, Warszawy czy Krakowa, a poznaniacy twierdzą, że muzeum jest tak blisko, że zawsze zdążą je odwiedzić. Organizatorzy wystawy mają nadzieję, że dzięki ekspozycji poznaniacy przypomną sobie o tej bardzo związanej z Poznaniem poetce.
Ekspozycję "W poezji skamieniało - jest żywe" otwarto z okazji 30 rocznicy śmierci Iłłakowiczówny. W poniedziałek odprawiono także mszę świętą w intencji poetki, po której zorganizowano jej imieniny.
Kazimiera Iłłakowiczówna
„Rozstrzelano moje serce”
Chciałam o kulturze napisać
naprawdę inteligentnie,
lecz zaczęły kule świstać
i szyby dygotać i pękać.
„Pochyliłam się” – jak każe przepis
- nad dziejami dwudziestolecia,
ale z pióra kleks czerwony zleciał
i kartki ktoś krwią pozlepiał.
Rym się na gromadę zwlókł;
jest go dosyć… Tyle pokoleń…
Lecz zbryzgano mózgiem bruk
i bruk się wzdyma powoli.
Myśleć zaczął, choć ledwo się dźwiga
i do zapytań ośmiela –
- „Czemu zawsze rządzi inteligent,
a do robotników się strzela?”
Niemy dotąd warknął koci łeb,
splunęła granitowa kostka:
„Znowuśmy się dali wziąć na lep,
położono nas – jak zawsze – mostem”.
A ja na tym moście jak kiep
do essayu oczy przysłaniam,
krew nie płynie już, już tylko skrzep…
Rozstrzelano moje serce w Poznaniu.
O kulturze… Próba wzniosłych syntez,
artystycznych intuicji zgranie…
Ja nie mogę… Ani kwarty, ani kwinty.
Rozstrzelano moje serce w Poznaniu.
Ni gorące ono ni zimne.
Szkoda kul. Szkoda leków na nie.
Moje serce – wszak to tylko rymy…
Rozstrzelano moje serce w Poznaniu.
4 lipca 1956