To reporterska opowieść o emigracji widzianej z kobiecej perspektywy. Osobistej, emocjonalnej i dalekiej od uproszczeń. Autorka pokazuje Amerykę nie jako abstrakcyjny mit, lecz jako przestrzeń wyborów, ryzyka i wewnętrznych kosztów.
Bohaterkami książki są Polki, które wyjechały z bardzo różnych powodów, czy to z miłości, ambicji, ciekawości świata, czy po prostu z potrzeby ułożenia wszystkiego od nowa.
Żelazowska pisze, że mężczyźni częściej emigrują „za chlebem”, a kobiety „za uczuciem”, i ten trop prowadzi przez wiele opowiedzianych historii. Jedną z nich otwiera los Heleny Modrzejewskiej, która w XIX wieku wyruszyła do Ameryki bez znajomości języka, by stać się gwiazdą amerykańskich scen teatralnych. Pojawia się także postać Barbary Piaseckiej-Johnson, której droga z powojennej Polski do świata wielkich fortun była historią spektakularnego awansu, ale i samotności. Wśród bohaterek jest również Urszula Dudziak, dla której emigracja oznaczała twórczą wolność, ale także osobiste rozdarcie.
Autorka zestawia losy kobiet historycznych ze współczesnymi emigrantkami. W wielu historiach miłość splata się z karierą, a wybór Ameryki staje się wyborem między sercem a stabilnością. Żelazowska nie idealizuje emigracji. Pisze o tęsknocie, poczuciu obcości i konieczności budowania tożsamości od podstaw.
Zadaje pytania o to, kim Polka staje się w Ameryce i co z polskiej wrażliwości zabiera ze sobą za ocean. Pokazuje też, że wolność bywa okupiona samotnością, a sukces nie zawsze przynosi spełnienie.
„Polki w Ameryce. Historie kobiet, które wyruszyły za ocean i podbiły świat" Magdaleny Żelazowskiej ukazały się nakładem Wydawnictwa Luna.