Kolejna rocznica Powstania Warszawskiego i kolejna ods艂ona polemiki o jego sensowno艣膰. Uwa偶am t臋 polemik臋 za bezsensown膮 i ja艂ow膮, poniewa偶 jest to w innym przebraniu sp贸r polityczny rodem z komunizmu a ten si臋 dawno sko艅czy艂 pono膰. Strona atakuj膮ca Powstanie atakuje jednocze艣nie polsk膮 tradycj臋 niepodleg艂o艣ciow膮. A pokusa rozwa偶a艅 "co by by艂o gdyby鈥 jest zwi膮zana z przekonaniem o mo偶liwo艣ci manipulowania procesami spo艂ecznymi, co wi膮偶e z bajecznym rozwojem medi贸w i rynkiem gier komputerowych. Odnosz臋 wra偶enie, 偶e niekt贸rzy nadaktywni historycy zaczynaj膮 postrzega膰 przesz艂o艣膰 jako gr臋, w kt贸rej oni bior膮 udzia艂. Tak bardzo chc膮 odwr贸ci膰 bieg historii, 偶e zapominaj膮 o twardej wymowie fakt贸w. A te zawsze zniech臋caj膮 do ferowania 艂atwych diagnoz czy wyrok贸w. 艁atwo w zaciszu gabinetu dyskutowa膰, gra膰 m膮drzejszego od polskich patriot贸w zanurzonych w historii i poddanych niewyobra偶alnej presji, podejmuj膮cych decyzj臋. Powstanie wybuch艂o, by艂o zdaniem cz臋艣ci jej uczestnik贸w nieuchronne. Jest wielkim polskim bolesnym i chwalebnym dziedzictwem.
Ale ta walka z 鈥瀘b艂臋dem鈥 tych, kt贸rzy wzniecili Powstanie Warszawskie ma d艂ug膮 tradycj臋. Zacz臋艂a si臋 wraz z narodzinami PRL-u. Powstanie sta艂o si臋 mitem jako walka o wolno艣膰, podtek艣cie tak偶e jako walka z okupacj膮 sowieck膮. Walka z tym arcypolskim mitem by艂a bezpardonowa. U偶yto tak subtelnych 艣rodk贸w jak wielki talent Andrzeja Wajdy. Mam na my艣li jego znakomity "Kana艂鈥. I jak si臋 okazuje trwa ta walka nadal w najlepsze. Bo ten mit wielu 艣rodowiskom przeszkadza.
A dlaczego przeszkadza? Przypominam sobie wielce wymown膮 scen臋 z wizyt膮 jakiego艣 genera艂a, gdy w 1986 roku ucz臋szcza艂em na studium wojskowym na UAM. Tak zwane "trepy鈥 czyli wojskowi byli znienawidzeni. Przyjecha艂 chyba, aby dyskutowa膰 i broni膰 socjalizmu. Politrucy byli otwarcie . lekcewa偶eni, bo to co opowiadali wobec istniej膮cego drugiego obiegu wydawniczego, by艂o jakby z ksi臋偶yca. Genera艂owi wyda艂o si臋 chyba, 偶e przekona student贸w. Ot贸偶 ten genera艂 nie zacz膮艂 od Marksa i Lenina. Przyni贸s艂 dwa tomy Jana Ciechanowskiego, znanego przeciwnika decyzji o wybuchu, Powstania Warszawskiego, podkre艣laj膮c, 偶e pisze to emigracyjny historyk, nie ideologiczny konformista. Zatem decyzja rz膮du londy艅skiego by艂a nierealistyczna, czyli wyb贸r s艂u偶by w Ludowym Wojsku Polskim by艂 wyborem realistycznym wobec niebezpiecznego idealizmu rz膮du londy艅skiego. Taki mo偶na by艂o wysnu膰 wniosek z tych wywod贸w. By艂 to w ka偶dym razie post臋p z narracj膮 z po艂owy lat siedemdziesi膮tych, gdy decyzje o wybuchu Powstania oficjalne czynniki komunistyczne traktowa艂y jako zbrodnie na m艂odych polskich patriotach, kt贸rym go艂ymi pi臋艣ciami kazano pono膰 atakowa膰 czo艂gi. Wtedy te偶 Armia Andersa by艂a traktowana jeszcze jako armia zdrajc贸w. Ta narracja stawa艂a si臋 mniej krytyczna wobec polskiej tradycji niepodleg艂o艣ciowej im bardziej Polska oddala艂a si臋 od ortodoksyjnej ideologii czyli mala艂a presja towarzyszy radzieckich na ich polskich lokaj贸w.
Faktem by艂o to, 偶e genera艂 pos艂ugiwa艂 si臋 ksi膮偶k膮, wydan膮 w Londynie, kt贸ra wed艂ug 贸wczesnego prawa w PRL-szkodzi艂a 偶ywotnym interesom socjalistycznej Polski. Mo偶na rzecz, 偶e 艂ama艂 prawo systemu, kt贸remu wiernie s艂u偶y艂. Dlaczego? Bo pos艂ugiwa艂 si臋 wnioskami historyka i 偶o艂nierza, kt贸ry wybra艂 emigracj臋, po by jego dzie艂em broni膰 swojej pozycji i jako艣 szuka膰 uzasadnienia w艂asnego wyboru, kt贸ry wobec kierunku nadchodz膮cych, by膰 mo偶e przeczuwanych ju偶 zmian, m贸g艂 si臋 jawi膰 jako coraz bardziej dwuznaczny, wobec roli jak膮 odegra艂o LWP na Wybrze偶u 1970 roku, czy w Stanie Wojennym w 1981 roku. A to budzi艂o niepok贸j. Genera艂 pewnie ju偶 nie 偶yje. Ale wp艂yw na otoczenie osoba o takiej randze, w ko艅cu to genera艂, musia艂a wywrze膰. I ten wp艂yw ludzi uwik艂anych, 艣miem twierdzi膰, trwa i reprodukuje si臋. Jest teraz ogrzewany do walki politycznej z tymi, kt贸rzy chc膮 偶y膰 w wolnej suwerennej Polsce. Wszystko w aurze fa艂szywej troski, bo prosz臋 wskaza膰 cho膰 jeden przypadek, gdy historia rzeczywi艣cie by艂a nauczycielka 偶ycia.