Chodzi o planowane połączenie apelu pamięci uczestników zrywu ze wspomnieniem ofiar katastrofy smoleńskiej. Od tego Ministerstwo Obrony Narodowej uzależniło udział asysty wojskowej w rocznicowej ceremonii. Sprawa wywołuje kontrowersje, ale też zakłopotanie wszystkich stron sporu.
Poznański poseł PO Rafał Grupiński zapowiada interwencję w sprawie ceremonii z okazji 60. rocznicy Czerwca 56. Ma nadzieję, że w wyniku interpelacji minister Antoni Macierewicz zmieni zdanie, bo - jak powiedział - "najgorszy jest szantaż, rozmowy w tej sprawie będą chyba najskuteczniejsze".
List do resortu obrony wysłał już w tej sprawie prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Wciąż czeka na oficjalną odpowiedź. Zdaniem rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza, treść apelu pamięci zależy od organizatorów uroczystości, a pamięć o poległej pod Smoleńskiem elicie to szerzenie patriotyzmu.
Główne uroczystości obchodów rocznicy poznańskiego zrywu z 1956 roku odbędą się 28 czerwca na placu Mickiewicza po godzinie 20.00.
Jacek Kosiak/as/szym