Otwierana w Śluzie Katedralnej ekspozycja wpisuje się w obchody 60 rocznicy Czerwca 1956. Odwiedzając ją, będzie się można dowiedzieć, co działo się z pamięcią o powstaniu robotniczym w czasach PRL-u. - W czterech salach pokazujemy jedną opowieść dotyczącą pamięci: pamięć żywą, pamięć zakazaną, pamięć odzyskaną i pamięć podzieloną - mówi kurator ekspozycji Piotr Grzelczak. - Pamięć żywa to ten okres od 1956 do 1957. Nie każdy wie, iż w pierwszą rocznicę Czerwca miały miejsce obchody z udziałem mieszkańców - dodaje.
Później, co pokazuje wystawa, temat Czerwca 56 był wypierany przez władze państwowe. Do 1980 roku Polacy próbowali jednak walczyć o pamięć o bohaterach. Po 1980 roku władze PRL-u usiłowały wykorzystywać obchody Czerwca do swoich celów, ale jak mówi Piotr Grzelczak, było już za późno, by ludzie uznali te działania władzy ludowej za autentyczne.
O tym, jak przez dekady do (częściowo wolnych wyborów) walczono z obchodami Czerwca i jak ludzie starali się, mimo postawy władz państwowych, o pamięć powstańców walczyć - dowiemy się na wystawie w Bramie Poznania.
Jacek Butlewski/mk/szym