Oboje są architektami. Chcą zbudować wspólną przyszłość. On ma korzenie arystokratyczne (choć sporo w tym przesady). Ona jest z normalnego domu. Kochają się, biorą ślub. Do pełni szczęścia brakuje dziecka. I tu zaczynają się schody. Jakie wyjście z tej sytuacji znajdą postacie, które wymyśliła Monika Szwaja w powieści "Zupa z ryby fugu"?
Książka ukazała się nakładem wydawnictwa SOL, a jej fragmenty czyta Marcin Troński.