W podzielonej na trzy części książce
autor powraca do swoich bałkańskich podróży, aby z tej perspektywy snuć
refleksje na temat współczesnej Polski. I ta część książki stała się
kością niezgody recenzentów.
Z jednej strony Tadeusz Sobolewski z "Gazety Wyborczej" chwali tekst Stasiuka, który "przebija się przez wszelkie narodowo-kościelno-partyjne frazesy". Z drugiej Andrzej Horubała w "Uważam Rze" gani, podkreślając ignorancję autora i twierdząc, że cała książka jest kiczem.
Teraz nakładem wydawnictwa CZARNE "Dziennik pisany później" ukazuje się w wersji czytanej przez Mirosława Bakę. Pojawi się również na naszej antenie od poniedziałku do piątku o 13.30.