Do finału przeszło 10 taksówkarzy spośród około 50, którzy się zgłosili. Ivan Kudzin okazał się najlepszy. Od czterech lat mieszka w Poznaniu i od czterech lat pracuje jako taksówkarz. Jeździł w różnych korporacjach, a także przez aplikacje.
Każda korporacja, każda aplikacja ma swoje plusy i minusy, więc to tak różnie. Najgorzej jeździ się tam, gdzie są remonty, ale jak znasz miasto, to idzie przejechać, idzie pokombinować. Nadal będę jeździł taksówką i widzimy się za rok
– podkreślił.
Konkurs składa się z testu wiedzy, ale sprawdzane są również umiejętności kierowcy. Brane jest także pod uwagę, czy na taksówkarza nie było skarg.
Na pewno jest to osoba, która dobrze zna Poznań i dobrze zna zasady poruszania się taksówką. Jest też bardzo dobrym kierowcą zawodowym. Jako ciekawostkę powiem, że dzień, w którym odbywały się testy praktyczne, był tym bardzo deszczowym piątkiem. W związku z tym były bardzo trudne warunki na torze i bardzo zacięta rywalizacja
– mówi dyrektor Wydziału Działalności Gospodarczej Urzędu Miasta, Joanna Jajus.
W Poznaniu jest obecnie ponad 6 tysięcy kierowców taksówek – zarówno w korporacjach, jak i jeżdżących na aplikacjach. Konkurs organizowany jest zawsze w okolicy Dnia Taksówkarza, obchodzonego 30 sierpnia.