NA ANTENIE: Kalejdoskop Wielkopolski
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Niezapomniany, przerwany mecz Kolejorza. Szef Wiary Lecha o JPII: Przywódca narodu

Publikacja: 15.03.2023 g.12:08  Aktualizacja: 15.03.2023 g.12:15
Poznań
"Jana Pawła II traktowaliśmy jak kogoś, kogo od kilkuset lat w Polsce nie mieliśmy. Króla, przywódcę narodu. I nieważne, czy ktoś był wierzący, czy niewierzący" - mówi Jarosław Kiliński, który w czasie przerwanego meczu Lecha z Pogonią Szczecin z 2005 r. był szefem Wiary Lecha, stowarzyszenia kibiców z Poznania.

W czasie meczu Lecha Poznań z Pogonią Szczecin 1 kwietnia 2005 na boisko wbiegł kibic w bluzie z kapturem i kazał sędziemu zakończyć zawody. „Przerwać mecz!” – skandował cały stadion.

Powodem była podana przez włoskie media informacja o śmierci Jana Pawła II. Informacja okazała się przedwczesna, papież zmarł następnego dnia, ale wydarzeń na stadionie Lecha Poznań nie dało się już zatrzymać. Kibice płakali, piłkarze obu drużyn zebrali się na środku boiska modląc się w kole. Wreszcie cały stadion odśpiewał Mazurek Dąbrowskiego i skandował „Dziękujemy”. Wszystko utrwaliły kamery telewizji Canal+.

 Lech Poznań ma rodowód katolicki, bo przecież powstał jako klub parafialny na Dębcu. I w ramach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży funkcjonował na samym początku swojej działalności. My po śmierci Jana Pawła II z pełną świadomością odwołaliśmy się do tych korzeni wywieszając flagę „Totus tuus” z napisem mówiącym o naszych założycielach, Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży. Tą flagę jako stowarzyszenie Wiara Lecha zawieźliśmy do muzeum w Wadowicach i przekazaliśmy ją siostrom. Trafiła prosto z płotu w dobre miejsce.

-opowiada Jarosław Kiliński.

Jak podkreśla Jarosław Kiliński, w czasie pielgrzymek Jana Pawła II z lat 90. najbardziej udekorowane były dzielnice biedne i niebezpieczne, a w wielu miastach po odejściu Ojca Świętego marsze uformowały się wokół kibiców.

Te wydarzenia zmieniły ruch kibicowski. – Ale nie tak, jak chciała Gazeta Wyborcza, że wszyscy się pojednają i już nie będą kłócić. Stało się zupełnie coś innego, to od tych wydarzeń nabrały rozmachu działania patriotyczne czy dotyczącej pamięci historycznej.

– stwierdził Kiliński w „Wywiadzie z chuliganem”.

Co Kiliński sądzi o obecnych atakach na Jana Pawła II z udziałem holenderskiego dziennikarza?

Trudno znaleźć w Polsce autorytet, który jako pierwszy rzuci się na Jana Pawła II. Dlatego używa się do tego jakiegoś zachodniego dziennikarza. Media lewicowo-liberalne pojawiają się tylko jako pudło rezonansowe, które odpowiednio nagłaśnia jego wątpliwe ustalenia. I one testują, jak daleko można przesunąć tę granicę, ile osób uda nam się przekonać, ilu obrzydzić postać Jana Pawła II. I starą, komunistyczną taktyką salami, będzie się ten próg odporności społeczeństwa przesuwać. To jest działanie na zasadzie naruszania fundamentu, szukania tego słabego punktu, testowania jak daleko można się posunąć w rzucaniu kalumnii.

https://www.radiopoznan.fm/n/QBYQFt
KOMENTARZE 0