- W mieście musi istnieć przyjazne miejsce do, którego będą trafiać zgubione lub porzucone zwierzęta, ale chciałabym żeby ludzie przestali na nie patrzeć przez pryzmat krat, a żeby dostrzegali w nim przejściowe, bezpieczne schronienie gdzie można znaleźć prawdziwego przyjaciela - mówi jedna z bohaterek reportażu - Małgorzata Lamperska- socjolożka, była dziennikarka, która z niezwykłą czułością buduje wizerunek poznańskiego schroniska - prywatnie właścicielka czterech ocalonych kotów.
Obecnie przy ul. Bukowskiej przebywa ok. 200 psów i 30-40 kotów. Niemal codziennie przyjeżdżają nowe – zagubione, błąkające się, po wypadkach, ale też codziennie jakiś kot lub pies trafia do nowego domu.