Warszawska Fundacja "Viva" wraz z poznańskimi działaczami Stowarzyszenia "Otwarte Klatki" przygotowały raport na temat działalności przemysłu futrzarskiego w Polsce. Przedstawiły w nim sieć powiązań tej branży z politykami. Mają nadzieję, że raport pomoże w wywalczeniu zakazu hodowli zwierząt na futra. O raporcie i reakcji na ten dokument osób wskazanych jako lobbyści opowiada reportaż Tomasza Sosnowskiego zatytułowany "Jutro będzie futro".
W krajach europejskich przybierają na sile pomysły wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futro. W Polsce nie wszystkim podoba się ta idea. W naszym kraju są ludzie, którzy z hodowli zwierząt futerkowych zrobili dochodowy biznes. Chcą zablokować wejście w życie nowych przepisów.
Michał Jastrzębski i Martyna Kozłowska z fundacji Viva! Akcja dla zwierząt przygotowali raport na temat przemysłu futrzarskiego w Polsce. Publikacja liczy ponad 100 stron i dokumentuje powiązania hodowców z politykami różnych opcji politycznych. Według Martyny Kozłowskiej hodowcy próbują omijać prawo ze szkodą dla środowiska, ludzi i zwierząt. Sam przemysł futrzarski uważa za wysoce nieetyczny. Według sondażu GFK Polonia 67% Polaków jest za wprowadzeniem zakazu hodowli.
Na liście polityków powiązanych z przemysłem futrzarskim znalazł się m.in. Rajmund Gąsiorek. Jak twierdzi nigdy nie był członkiem żadnej partii politycznej – jedynie przekazał pieniądze na prowadzenie kampanii wyborczej. Sam jest rolnikiem, który m.in. prowadzi hodowlę lisów. Popiera istnienie takich zakładów, o ile zwierzęta trzymane są w dobrych warunkach i traktowane przez ludzi humanitarnie. Według niego przedsiębiorcy powinni bezwzględnie przestrzegać przepisów hodowlanych i dbać o dobrostan zwierząt.
Zbigniew Ajchler – poseł PO uznany za powiązanego z przemysłem futrzarskim zasiada w loży laureatów Wielkopolskiej Nagrody Gospodarczej. Jego syn ma zamiar założyć hodowlę norek. Nie uważa swoich działań za lobbystyczne. Twierdzi, że zakład produkujący norki to pomysł jego syna, który jest od niego niezależny.
Działacze na rzecz zakazu hodowli zwierząt na futra twierdzą, że w internecie akcje obrońców praw zwierząt są coraz częściej atakowane i ośmieszane. Są zdania, że za tymi działaniami stoją ich przeciwnicy, którzy obawiają się zmiany prawa.
oprac. Sandra Błażejewska