Eugenia Kulas – wdowa po Januszu Kulasie, jednym z uczestników Poznańskiego Czerwca 1956. Obecnie mieszka na Jeżycach.
Ona sama 28 czerwca 1956 roku znalazła się Placu Wolności, gdzie spontanicznie dołączyła do demonstracji. Wraz z tłumem przybyła na Plac Mickiewicza, skąd następnie skierowała się pod więzienie na Młyńskiej i ulicę Kochanowskiego. Janusz Kulas został zatrzymany na Kochanowskiego.
Po procesie musiał meldować się na milicji i był wielokrotnie zwalniany z pracy. Został skierowany do służby wojskowej, gdzie był znęcany za „chęć zmiany ustroju państwa”. W odpowiedzi na szykany, Janusz Kulas odmówił pełnienia służby wojskowej za co trafił do więzienia. Wyszedł 27 października 1957 roku. Krótko po tym poznał swoją przyszłą żonę – Eugenię.
Później pracował głównie w branży budowlanej. Kiedy zaczęły się rozruchy na Wybrzeżu w 1970 roku, do domu pani Eugenii przyszli milicjanci w poszukiwaniu męża. Bali się, że w Poznaniu może dojść do podobnych wydarzeń, w których udział weźmie Janusz Kulas.
Janusz Kulas zmarł w 1972 roku. Został zapamiętany jako bardzo dobry mąż i ojciec.